Aktualności

Blog

Happy

Zdrowie czyli co? O czterech wymiarach zdrowia człowieka

XXI wiek. Często zapracowani, "sfejsowani",po czterech godzinach snu biegniemy jeszcze na siłownię
lub basen, albo na wieczorne truchty. W końcu- dbamy o zdrowie.

Zapytani o to, w jaki sposób dbamy o siebie- z dumą opowiadamy o zmianach nawyków żywieniowych, ruchu, czasem dobrych suplementach. Magiczna witamina D w porządnych dawkach też robi swoje. Serce rośnie. I jednocześnie warto pamiętać, że zdrowie w ujęciu pełnym to także inne aspekty, że oprócz super wydajnego układu krążenia, sprawnego aparatu ruchu mamy także 3 dodatkowe "ogrody" 
do zadbania. Poniżej opis czterech obszarów wartych dbania w ujęciu pełnego zdrowia człowieka.

Ogród nr 1- ciało, czyli zdrowie fizyczne

Światowa Organizacja Zdrowia bije na alarm- jednym z największych zabójców jest... fotel. Dawka ruchu potrzebna w profilaktyce zdrowia to 20 minut 5 razy w tygodniu w takim tempie, żeby była zadyszka,
ale nadal można było trochę rozmawiać. Dla jednego będzie to szybki spacer, dla drugiego bieg niczym struś pędziwiatr- zależy od ciała. Oczywiście trenerzy podpowiedzą co i jak najlepiej dla konkretnego człowieka. Oczywiście sposobów na dbanie o ciało mamy mnóstwo; zdrowe odżywianie, ograniczenie cukrów itd...- w każda gazeta tym tętni, przynajmniej w reklamach, tymczasem warto zachować konsekwencje w systemie 5 razy w tygodniu po 20 minut ruchu. I myśleć o ciele przynajmniej jak o bardzo dobrym, ulubionym samochodzie. Jak jedziemy w dłuższą trasę, to musimy regularnie tankować, bez paliwa (najlepiej dobrego) nie pojedziemy. Tymczasem z naszymi posiłkami bywa tak, że "jedziemy" przez cały dzień na pustym baku, by wieczorem... ech ;)

Ogród nr 2- serce i umysł

Drugi obszar zdrowia to emocje i procesy poznawcze. I tu pojawia się temat, którego mniej widać, zbadać też nie jest tak oczywiste jak ciało. Jak dbam o moje życie emocjonalne? Czy moje emocje są adekwatne do tego, co dzieje się we mnie i w moim otoczeniu, czy może ulegam silnemu stresowi psychologicznemu np. antycypując najgorsze, wyobrażając sobie niefortunne scenariusze. Ile daję sobie czasu i uwagi
na przyjrzenie się swoim odczuciom, czy może wolę je zagłuszyć filmem, grą, sportem, jedzeniem itd...? Jak wyrażam swoje potrzeby, czy w ogóle je wyrażam? Czy potrafię sięgnąć po pomoc? Czy jestem gotów dbać o swoją jakość życia także poprzez wsparcie specjalisty, np. psychoterapeuty, jeśli zajdzie taka potrzeba?

Dodatkowo warto zatroszczyć się niekiedy o zmniejszenie ilości bodźców; nasze procesy uwagi są jak mięsień, również się męczą. "Multitasking" jest raczej męczący i ryzykowny, złota rada "jedna rzecz naraz" wydaje się być całkiem dorzeczna. Może zamiast przeglądania wiadomości i oglądania YT lepsze korzyści odniesiemy poprzez witaminę N, czyli Naturę? Albo ciszę? Osoby medytujące przez ok. 15 minut dziennie osiągają dużo lepsze wyniki w testach na koncentrację, szybciej wykonują ćwiczenia wymagające skupienia.

Ogród nr 3- kontakty społeczne

Zmniejsza się liczba rodzin wielopokoleniowych, coraz większa liczba nas wyprowadza się do innego miasta czy kraju celem podjęcia pracy. Stare przyjaźnie czy więzy rodzinne rozluźniają się. A człowiek, jako istota społeczna, potrzebuje "stada". Badania pokazują, że osoba, która ma w pracy najlepszego kolegę/koleżankę, jest bardziej zadowolona z pracy, rzadziej też chce ją zmieniać. Rytualne "wyjście
na pizzę" z kolegami ma większe znaczenie, niż nam się może wydawać. Warto zatem angażować
się w kontakty społeczne, lokalne, zawodowe, odświeżać stare przyjaźnie, otwierać się na nowe. Zwłaszcza, że w sytuacji trudniejszej to właśnie jest nasz kapitał wsparcia.

Ogród nr 4- duchowość

Temat duchowości jest bardzo pojemny. Rozumiany jest jako ogólne poczucie sensu istnienia. Może być upatrywany w religii, filozofii, czy w znaczeniu bardziej przyziemnym. Tu w grę wchodzą pytania
m.in. o to po co jesteśmy na ziemi, jaki wkład wnosimy w ludzkość. Dla jednych jest to chęć ratowania ludzkości poprzez nowe odkrycia z dziedziny bioinżynierii, dla drugich- wywoływanie uśmiechu na buzi dziecka czy dbanie o recyckling z poziomu własnego gospodarstwa domowego w trosce o przyszłe pokolenia.

Kim jestem? Co jest dla mnie najważniejsze? Po co tu jestem, jaką mam misję życiową? Te i inne pytania nachodzą nas często w średniej dorosłości.

 

Zdrowie w ujęciu czterech wymiarów, czy, metaforycznie rzecz ujmując czterech równo zadbanych ogrodów propagowane jest już od dawna. Pytanie na dziś- który z naszych ogrodów jest żyzny, kwitnący
i barwny, który nam podsycha, a w którym susza lub chwasty? A może wszystkie w rozkwicie?

Do czego czujesz się zainspirowany/ a po przeczytaniu tego tekstu?

Wszystkiego kwitnącego Ogrodniku :)

Najnowsze wiadomości

logo-footer.png
"Szczęście nie jest rezultatem sukcesu, jest jego prekursorem"
Napisz do nas: hello@happydealer.pl
© 2019, iRdis Creative Solutions

Search